Bohaterowie Bitwy nad Bzurą

Karta weterana

Zapal świeczkę
Nazwisko: JĘDRZEJCZAK
Imię #1: Stanisław
Imię #2: -
Imię #3: -
Pseudonim: -
Imię ojca: Marcin
Imię matki: Elżbieta
Nazwisko rodowe matki: -
Data urodzenia: 31-3-1902
Miejsce urodzenia: w Smolicach
Rodzeństwo: trzy siostry i pięciu braci
Stan cywilny: żonaty
Małżonek: Józefa Miśkiewicz
Dzieci: córka Lucyna (1942) i syn Jan (1934)
Ostatni adres: -
Narodowość: polska
Wykształcenie: niepełne podstawowe
Zawód: -
Wyznanie: -
Tytuł naukowy: -
Stanowisko: -
Stosunek do służby wojskowej: żołnierz, rezerwa
Numer ewidencyjny: -
Powiatowa Komenda Uzupełnień (PKU): -
Rejonowa Komenda Uzupełnień (RKU): -
Związek operacyjny: Armia Łódź
Rodzaj broni lub służby: -
Stopień: -
Przydział na 1 września 1939: Inne
Jednostka: -
Funkcja na 1 września 1939:
-

Przydział po 1 września 1939:
-

Funkcja po 1 września 1939:
-

Przebieg służby wojskowej:
-

Odznaczenia:
-

Wrzesień 1939 - szlak bojowy:
-

Data śmierci:
3-9-1984

Miejsce śmierci:
Smolice

Obecne miejsce spoczynku:
Inne

Lokalizacja grobu:
-

Upamiętniony:
Nie

Forma upamiętnienia:
-

Życiorys:
Stanisław Jędrzejczak urodził się 31 marca 1902 r. w Smolicach. Był jednym z dziewięciorga dzieci Marcina i Elżbiety. Rodzina gospodarowała na 15. morgach lekkiej ziemi. W domu panowała bieda do tego stopnia, że pora obiadowa była przesypiana po to, aby nie myśleć o głodzie. Dzieci od najmłodszych lat służyły w gospodarstwach u Niemców. Stanisław miał skończoną tylko jedna klasę szkoły rosyjskiej. Czytać po polsku, ale tylko drukowanych liter, nauczył się sam z mariawickiego pisma kościelnego. I zawsze był z tego osiągnięcia dumny. Kiedy wybuchła I wojna światowa, Stanisław miał 12 lat. Ojciec posłał go na służbę do rodziny Bauerów - niemieckich osadników ze Smolic. W1920 r. Stanisław Jędrzejczak został powołany w wieku 18. lat do wojska - już polskiego. Skoszarowano go w Tomaszowie Mazowieckim. Do końca życia wspominał ze łzami w oczach, jak właśnie tam, przed odjazdem do Wilna, pieszo ze Smolic do Tomaszowa przyszła do niego matka. Przyniosła mu chleb i pożegnała. Później na 11 miesięcy Stanisław pojechał do Wilna, by brać udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Przez trzy miesiące był konnym zaprzęgowym przy działach, by w końcu awansować do konnego zwiadu.
Stanisław za udział w walkach z bolszewikami dostał medal z rąk samego generała Józefa Hallera. Z Wilna powrócił do rodzinnych Smolic, ale od wojskowego munduru nie odpoczął długo. Otrzymał wezwanie do służby czynnej w Toruniu. Nie protestował, bo w domu była bieda. Trafił do Oficerskiej Szkoły Artyleryjskiej.
Stanisław zyskał poważanie wśród żołnierzy i dowództwa do tego stopnia, że chciano, aby został na stałe w wojsku. Ale on po 27. miesiącach służby w Toruniu postanowił, że wróci do domu. W 1933 r. Stanisław ożenił się ze swoją sąsiadką, Józefą Miśkiewicz. Rok później przyszedł
na świat ich syn Jan. Gospodarowali na zaledwie 2,5 morgach ziemi. W lipcu 1939 r. Stanisław dostał kartę mobilizacyjną do wojska. Trafił do Armii Łódź. Obrona Warszawy zakończyła się fiaskiem. Po kapitulacji Warszawy pognano polskich żołnierzy do Łowicza, a stamtąd pociągiem zaczęto ich wywozić do obozów pracy. Pociąg, którym jechał Stanisław, stanął w Kutnie. Razem z innymi pięćdziesięcioma żołnierzami zaczął uciekać w stronę Piątku. W Koźlu, ubranego w polski mundur, Stanisława napotkali Niemcy. Życie uratowała mu polsko-niemiecka przepustka oraz to, że potrafił mówić po niemiecku.
W 1942 r. przyszła na świat ich córka Lucyna. W 1945 r. Stanisław w wyniku reformy rolnej otrzymał blisko 12-hektarowe gospodarstwo po Wilhelmie Radke. Stanisław nauczony od młodości do służenia, a nie rządzenia, nie bardzo potrafił sobie z nim poradzić. Oddał więc połowę ziemi repatriantom zza Buga. Po pół roku musiał opuścić swoje budynki, obawiając się utraty życia ze strony zaborczych przybyszów. Wrócił z rodziną do swojego dawnego, małego domku, który z czasem rozbudowywał.
Przez następnych 25 lat pracował jako robotnik drogowy, uzyskując z tego tytułu emeryturę.

Wspomnienia / relacje:
Blizny historii: - Dla mnie najważniejsze w jego ojcostwie było to, że uczył mnie tego, co umiał i umiłował. Za okupacji mnie i moich rówieśników uczył polskiego hymnu i pieśni patriotycznych. Nie uczył czytać ani pisać, bo sam tego nie umiał, ale to, że od 1981 roku jestem przewodniczącym podregionu „Solidarność” w Strykowie, to jego zasługa - mówi dziś Jan Jędrzejczak.

Historia pochówku:
-

Źródła:
Jóźwiak-Staszewska L., Blizny historii, [w:] Łowiczanin. Kwartalnik Historyczny, Rok V, nr 3 (18), Październik 2007, s. I i III (dalej: Blizny historii).

Uwagi:
Blizny historii: Epitafia nagrobne są po to, by w kilku słowach zawrzeć czyjeś życie. Rodzina Stanisława Jędrzejczaka napisała o nim tak: „Żołnierz wojny 1920 roku i obrońca Warszawy 1939 roku”.

Ostatnie zmiany: 2011-12-28 06:50:33 przez BlazejK. Jeżeli chcesz uzupełnić lub zmienić dane wciśnij Zmiana danych

Zdjęcia, dokumenty, pamiątki
Brak

Zaloguj się aby dodać komentarz.