Wspomnienia
Wydarzenia wojenne w Bełchowie z dnia 12 września 1939 roku
W dniu 12 września 1939 roku miałem 15 lat. W tym dniu razem z rodzicami byliśmy u krewnych w Dzierzgowie. W godzinach popołudniowych widziałem naszych żołnierzy jadących na rowerach od strony Łowicza. Wojsko minęło Dzierzgów i było na pewno w Bełchowie. W pewnym momencie usłyszeliśmy strzelaninę karabinową. Po pewnym czasie wstrząsnął okolicą głośny wybuch. Za chwilę zauważyliśmy palące się nasze zabudowania. Najpierw przybył do naszego palącego się gospodarstwa mój ojciec, Józef Zimny. Później...
Wydarzenia wojenne we wsi Dzierzgówek z dnia 12 września 1939 roku
Wydarzenia widziałam na własne oczy. Do wsi przybył patrol niemiecki od strony Parmy. Niemcy weszli na nasze podwórko. Przed domem przycięli piłą drzewa owocowe, które zasłaniały widok na młody las. Ja z siostrą Weroniką siedziałyśmy na parapecie przy otwartym oknie. Po jakimś czasie Niemcy zaczęli strzelać w kierunku młodego lasu. W lasku znalazło się nasze wojsko. Nie wiem, jak to było, że znalazłyśmy się na podłodze. Strzelanina narastała. Słychać było pociski uderzające w róg naszego domu, k...
Perturbacje wojenne 14-letniego chłopca w dniu potyczki wojennej w dniu 12 września 1939 roku w Bełchowie
W południe tego dnia przy białej szkole graliśmy z kolegami w grę kasztanami. Nie wiedzieliśmy, skąd pochodzą strzały. Nie namyślając się wiele, wpadliśmy do pierwszych otwartych drzwi, była to obora Moskwy. Jeszcze nie ochłonęliśmy po szoku, a już słyszymy krzyki. Znów nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Ze strachu wypadliśmy na zewnątrz. Początkowo myślałem, że jesteśmy w piekle. Wokół nas był ogień, paliły się zabudowania Paradowskich. W szoku i na oślep wylecieliśmy prosto przed siebie. Akurat...
Wydarzenia wojenne z 12 września 1939 roku we wsi Bełchów
Gdy zbliżałem się do gospodarstwa Michalaków, usłyszałem strzelaninę z karabinów. Kule świszczały mi nad głową. Ze strachu wpadłem do potoku wodnego, kryjąc się w rowie przed kulami. Ile czasu tam byłem, tego nie wiem. Byłem w szoku i nie wiedziałem, co robić. Myślałem, że zaczęła się wojna i bałem się wychylić głowy na zewnątrz rowu. Czasu nie liczyłem, myślałem o jednym - aby nie zginąć. Gdy wszystko ucichło, wróciłem z lękiem do domu. Nawet nie pamiętam czy przyniosłem pęta do domu. Po przyjś...
Z tamtych smutnych dni... Wrzesień 1939 roku w Bełchowie
W dniu 1 września 1939 roku torami kolejowymi jechał parowóz z dużym dzwoniącym dzwonem. Wydawał on odgłos żałosny i przejmujący. Na odgłos ten ludzie żegnali się, niektórzy klękali, a nawet płakali. Nigdy czegoś takiego nikt nie widział ani słyszał. Wróżyło to nieszczęście, wyczuwaliśmy że na pewno będzie wojna i nastąpi bieda. Wojnę potwierdzały wcześniej widziane znaki na niebie. „Na nieboskłonie w stronę Łowicza ja i moi sąsiedzi widzieliśmy czerwone zlewające się światła tworzące ogro...
Przeżycia wojenne z września 1939 roku w Bełchowie
We wrześniu 1939 roku miałem 14 lat. Pracowałem jako pomoc w gospodarstwie u państwa Rychlewskich. Gospodarstwo to było położone obok torów kolejowych przy drodze z Bełchowa do Łyszkowic. Sąsiadami byli Michalakowie. Już na początku września pamiętam ciągłe naloty samolotowe, które bombardowały tory kolejowe, pociągi, uciekinierów oraz wieś. W czasie jednego z dłuższych nalotów samolotowych jak zwykle zawsze byłem w ruchu. Przemieszczałem się w biegu z miejsca na miejsce, zawsze zamaskowany łętą...
Wydarzenia wojenne w Bełchowie z dnia 12 września 1939 roku w tle Sierakowic Prawych
W dniu potyczki wojennej, to jest 12 września 1939 roku, miałam 10 lat i mieszkałam w Sierakowicach Prawych, w części Sierakowic od strony Bełchowa. Wydarzenia widziałam na własne oczy oraz znam z opowiadania innych ludzi z mojego zamieszkania. Do wsi Sierakowice Prawe w sąsiedztwie Bełchowa, od strony lasu wsi Borowiny przyjechało na koniach trzech żołnierzy polskich (ułanów). Po rozpoznaniu się w terenie zaczęli strzelać do kolumny niemieckiej, której czoło było na wysokości kościoła w Beł...
